czwartek, 7 marca 2013

Prolog.

Pogoda za oknem była fatalna,
zresztą moje samo poczucie tez nie było najlepsze.
Leżałam na łóżku i jedynym moim zajęciem                                                                 było bezwładne wpatrywanie się jak kropla po kropli                                                spływała po drugiej stronie mojego okna.
I myśl, która nie dawała mi spokoju.

LONDYN - mój ukochany Londyn . . .







Krótki prolog.
Mam nadzieje ze się spodoba, rozdział dodam niedługo.
See u later xxx.


1 komentarz:

  1. No,no chyba zapowiada się jakiś mały kryzys ...:D CZEKAMY NA WIĘCEJ !!!

    OdpowiedzUsuń