zresztą moje samo poczucie tez nie było najlepsze.
Leżałam na łóżku i jedynym moim zajęciem było bezwładne wpatrywanie się jak kropla po kropli spływała po drugiej stronie mojego okna.
I myśl, która nie dawała mi spokoju.
LONDYN - mój ukochany Londyn . . .
Krótki prolog.
Mam nadzieje ze się spodoba, rozdział dodam niedługo.
See u later xxx.

No,no chyba zapowiada się jakiś mały kryzys ...:D CZEKAMY NA WIĘCEJ !!!
OdpowiedzUsuń