Londyn - mój ukochany Londyn ♥
Nagle moje przemyślenia przerwał dźwięk mojego telefonu.
Zwlokłam swoje zdrętwiałe ciało z łóżka podeszłam do mojej szafki i odebrałam
- Hej ... Liwka
- Noo po twoim głosie to widzę ze nie jesteś zbyt zachwycona moim telefonem .
- Nie to nie tak jak myślisz po prostu jestem już zmęczona tym czekaniem
i najgorsze jest to ze nawet nie wiemy co będzie .
-Musimy myśleć pozytywnie !
-No tak ale ...
-Nie ma żadnego ale . Pakuj się, po jutrze o tej godzinie będziemy lecieć samolotem !
-Mam taką nadzieje - i nagle moje kąciki warg jakby mechanicznie uniosły się do góry na samą myśl o Anglii. W ten właśnie sposób minął mi cały dzień.
Po naszej naprawdę długiej rozmowie, usiadłam przy moim biurku
wzięłam swoją kosmetyczkę w której trzymałam lakiery i zaczęłam malować swoje paznokcie.
Z radia dobiegały kojące dźwięki a na dworze cały czas padało.
Nagle ten spokój przerwał głos spikera: A teraz specjalnie dla was
nowa piosenka Little Things najpopularniejszego boysbandu na świecie One Direction.
Westchnęłam głośno i od razu pomyślałam o Oliwce i jej ''5 Bogach'' .
Jest nimi zauroczona, całymi dniami wysłuchuje jej paplaniny a powiedz jej tylko ze prawie wszystkie ich piosenki są takie same ! to juz masz przechlapane.
Gdybyś tylko ich spotkała lub po prostu za interesowała się nimi
zmieniała byś zdanie -- ale ja nie mam ochoty się nimi ''zainteresowac''
Nagle dobiegł do mnie głos mojej mamy z kuchni.
Wstałam z moimi schnącymi pazurkami i zeszłam na dół. Po zjedzeniu kolacji i krótkiej rozmowie z moją mamą wróciłam do mojego pokoju odrobiłam lekcje , przygotowałam się do nich ,
skierowałam się do łazienki i weszłam pod prysznic.
Pod strumieniami ciepłej wody zaczęłam porządkować swoje myśli ale to za wiele nie dało.
Ubrałam swoją piżamkę i położyłam się do łóżka.
Długo nie czekając odpłynęłam w objęcia Morfeusza.
Następnego dnia obudziłam się w neutralnym nastroju.Miałam trochę czasu do wyjścia więc mogłam trochę poleniuchowac.
Leżałam teraz na dużym łóżku z baldachimem obok stały dwie nocne szafeczki z lampami.
Oczywiście jak każdy pokój nastolatki był zaopatrzony w szafę na ubrania z ogromnym lustrem , biurko i szafkę z książkami oraz toaletkę i tego typu najpotrzebniejsze meble.
Kolor pokoju to jasny fiolet z dodatkami ciemnego . Jednak czymś się różnił.
Duże okno zdobił parapet al nie taki zimny i ponury lecz '' siedzisko'' na którym było pełno mięciutkich poduch , kolorowych pism no i oczywiście słuchawki. To był mój mały azyl.
Siedziałam tam i wszystko stawało się łatwiejsze do przemyślenia.
Wstałam, wykonałam poranna toaletę podkręciłam włosy i zrobiłam delikatny makijaż.
Po długim czasie spędzonym przed szafą, ubrana zeszłam na dół zjadłam coś szybko i wyszłam z domu zamykając go dokładnie, nałożyłam słuchawki i włączyła ulubione piosenki.
Przed szkołą spotkałam Liwkę ubraną w to i razem zdenerwowane
weszłyśmy do zatłoczonej szkoły z resztą nie ma się co dziwić w końcu to juz koniec roku szkolnego! Sala gimnastyczna była pełna i duszna jak zawsze.
Po kolej klasami zostały wyczytane osoby z najwyższą średnią
i nadszedł czas w którym zostaną odczytane wyniki.
Stałyśmy z Liwką jak dwa słupy soli wpatrzone w dyrektorkę która juz miała wyniki.
Czekając długo na dalszy rozwój sytuacji mocno złapałyśmy się za ręce i wtedy zaczęła :
Najlepszy wynik i wyjazd do Londynu wygrała para ....
I momentalnie do oczu napłynęły mi łzy .....
No to pierwszy rozdział juz jest ! Mam małą nadzieje ze się wam spodoba ;)
Wiem jestem straszna ale robię mały szantaż ! ( no bo nie wiem czy ktoś to wg czyta ?! )
3 komentarze = nowy rozdział !
Kate. xx
wiesz że ta historia naprawdę jest świetnie napisana ??? :)))
OdpowiedzUsuńkomentarz numer 2
OdpowiedzUsuńi komentarz numer 3 teraz już napiszesz nam 2 rozdział :-)
OdpowiedzUsuń